Akcja-renowacja: krzyż na Potrzymiechu 2

Jesienią 2016 roku zostaliśmy poproszenie przez Nadgoplański Park Tysiąclecia o pomoc przy renowacji drewnianego krzyża znajdującego się na terenie Półwyspu Potrzymiech.

Pracownicy Parku przewieźli obiekt na Rysiówkę, gdzie mogliśmy go oczyścić i pomalować. Na montaż trzeba było jednak poczekać do 18 kwietnia. Potrzymiech ma tę piękną cechę, że nadal jest dziki i rządzi się swoimi prawami. Podmokłość terenu wykluczała wcześniejszy montaż. Oto krótka relacja z naszych prac.

Jednym z głównych problemów, z którym musieliśmy sobie poradzić było ustabilizowanie krzyża. Poprzednio nie było większych problemów z jego poruszaniem, co w wypadku większej wichury mogło zakończyć się złamaniem lub przewróceniem.

P1010009

Artur postanowił wykonać metalową kotwę, która ustabilizowałaby krzyż, a także zabezpieczyła jego dolną część przed gniciem. Następnie pracownicy Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia zamontowali ją, dodatkowo betonując. Z pewnością nie było to łatwe zadanie, bo dotarcie do lokalizacji krzyża jest naprawdę dość trudne.

P1010013

18 kwietnia przewieźliśmy krzyż i elementy ogrodzenia z Rysiówki na docelowe miejsce. Znakomicie do tego zadania nadawał się, właściwie już fundacyjny, Daewoo Matiz 😉 Traf chciał, że drogą, którą w ciągu tygodnia przejeżdża może jedno auto, tym razem jeden z gospodarzy wybrał się na ogląd pól. Przed tą niecodzienną publicznością, musieliśmy wyglądać dość kuriozalnie z potężnym krzyżem wystającym z bagażnika 🙂

P1010016

Zanim przystąpiliśmy do montażu krzyża, zajęliśmy się ogrodzeniem. Jak widać na powyższej fotografii wody zaskórne są położone na 30-40 cm. Na szczęście zabezpieczyliśmy elementy płotu specjalnymi farbami, które stosuje się także do bezpośredniego kładzenia elementów we wodzie. Warto tu nadmienić, że osoba, która stawiała przed nami krzyż wiedziała co robi – dębowe belki okazały się być znacznie bardziej odporne na wilgoć niż sądziliśmy.

P1010019

Gdy zarys ogrodzenia już stał, postanowiliśmy ulokować w kotwie krzyż. Poszło bardzo sprawnie i szybko. Artur zabezpieczył obiekt przed poruszaniem się, a potem przed ewentualnymi kroplami wody, które mogłyby dostać się między metal a drewno.

P1010025

Na koniec położyliśmy kolejną warstwę farby, która (jeśli producent nie kłamie;P) powinna wystarczyć na kolejne 8 lat. Sprawdzimy 😉

1

Finalny efekt początkowo nie wydawał nam się jakiś spektakularny. Ot, po prostu pomalowany krzyż. Dopiero jednak jeśli porówna się jego stan, z tym co zastaliśmy, możemy poczuć się troszkę bardziej dumni 😉 Z pewnością obiekt postoi teraz znacznie dłużej. Z resztą zerknijcie, na poprzednie zdjecia.

Korzystając z okazji pragniemy raz jeszcze podziękować dyrekcji i pracownikom Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia – za pomysł, za wszelką pomoc i za cierpliwość. Szczególnie dziękujemy Panu Dyrektorowi Andrzejowi Sieradzkiemu i Pani Kindze Nowińskiej. Dobrze wiedzieć, że Park dba i o przyrodę, i o kulturę 🙂 Kolejne realizacje już wkrótce…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s